piątek, 27 grudnia 2013

6 rozdział.

Rano obudził mnie zapachy z kuchni.. otwarłam oczy, słońce świeciło prosto w nie. Podeszłam do okna, odsunęłam rolety i przeciągnęłam się. Za oknem było tak pięknie.. wszędzie śnieg, słońce świeci, niebo było koloru różowo-pomarańczowego, co zapowiadało wiatr. Postanowiłam iść do kuchni sprawdzić co to za zapachy, gdy dostałam sms , był on od Sary, z którą od czasu after party, nie miałam kontaktu. Nie odpisywała ani nie odbierała telefonów. Napisała: "Przepraszam, że się nie odzywałam, ale nie chciałam Wam przeszkadzać. Niall tak bardzo zaangażował się w staranie się o Ciebie. Wróciłam do domu, rodzice Rose mnie zabrali. Trzymaj się i czekam na Ciebie aż wrócisz! Pa :) "  W tym momencie przestałam się dopiero martwić gdzie one się podziały. Uświadomiłam sobie też, że rzeczywiście Niall się bardzo stara. Odłożyłam telefon i kierowałam się prosto do kuchni, lecz blondyn przywitał mnie swoim pięknym uśmiechem i nie wpuścił za drzwi, kazał mi poczekać w pokoju. Tak też zrobiłam. W między czasie chciałam sprawdzić facebook'a i twittera oraz photobloga. Na photoblogu jak zwykle nic się nie zmieniło. Opuściłam prowadzenie go od czasu programu. Dodałam tylko zdjęcie z chłopcami i napisałam, że opuszczam photoblog. Na facebooku liczba obserwowanych rośnie i widzę dużo miłych wiadomości, na które nie zawsze mogę odpowiedzieć. Ale to co zobaczyłam na twitterze wstrząsneło mną.. Niall dodał zdjęcie jak śpie. Moje zdjecie z podpisem "Tak słodko śpiąca Julia".  Cały twitter szaleje, żeby tylko twitter.. przez moją głowę przechodziły najgorsze myśli..
- Niall do jasnej co Ty zrobiłeś?! - zakrzyczałam.
Chłopak przybiegł ze ścierką w ręce. - Co się stało kochana? - zapytał.
- Co to ma być? Możesz mi to jakoś wytłumaczyć? 
- No bo tak słodko spałaś.. nie mogłem się powstrzymać.. - odpowiedział chłopak.
- Ale teraz będziemy na każdej stronce, w telewizji i nie wiem gdzie jeszcze.. Niall, nie chce niepotrzebnych plotek..
- Czyli mnie nie lubisz ani nic? - Zapytał, po czym mina mu zrzedła.
- Niall, to nie tak jak myślisz. Widzę jak się starasz, doceniam to bardzo.. no ale jako gwiazda sam powinieneś wiedzieć jak to jest w show biznesie. A po za tym bardzo Cię lubię.
Blondyn najwyraźniej nie rozumiał już o co chodzi, poszedł do kuchni dokończyć robienie śniadania. Ja siadłam na łóżko i zaczęłam się zastanawiać. Może źle postąpiłam naskakując na niego od razu? Przecież to 20 letni chłopak, który jest jedną z największych gwiazd, chyba wiedział co robi. Łzy mi napłynęły do oczu. Miałam chyba wyrzuty sumienia. Poszłam po ciuchy żeby się odświeżyć po czym chciałam przeprosić Nialla. Wychodząc z łazienki, zobaczyłam już przygotowane śniadanie na stoliku. Chłopak już kończył jedzenie. Siadłam obok niego i głaszcząc go po głowie przepraszałam go i tłumaczyłam o co chodzi. Chyba zrozumiał.
- Na prawdę zależy Ci na mnie? - spytał z niedowierzaniem.
- Tak, jesteś moim przyjacielem.. tak przynajmniej mi się wydaje. Ufam Ci. 
Ujrzałam u Niego od razu wielki uśmiech na twarzy. Wstał i przytulił mnie.
- Jak bardzo Ci na mnie zależy? - pytał ze swoim łobuzerskim uśmiechem.
- Bardzo. - odpowiedziałam.
- Jak bardzo?
- Bardzo bardzo. 
- Kochasz mnie? - zapytał.
Odeszłam od niego odrobinę. - Niall, chyba nie czas jeszcze na takie pytanie. - powiedziałam.
- Oj przepraszam Julio, na prawdę przepraszam.. mogę Cię gdzieś zabrać dzisiaj? Wesołe miasteczko albo kino? W tym samym momencie zaczęłam strasznie kichać i kaszleć. - Chyba nici z tego, przeziębiona jesteś. - Sam sobie odpowiedział. 
- Jedz śniadanie a ja wyjdę do apteki po jakieś leki na przeziębienie.
Ubrał swoją zgniło-zieloną kurtkę i białe nike i wyszedł. Ja zjadłam śniadanie, było niesmowicie pyszne. Niall jest dobrym kucharzem. Z nudów włączyłam sobie radio i chciałam poczytać wiadomości od fanów. Na facebooku znalazłam miliony wiadomości, że Niall umawia się ze mną itp. Zaprzeczyłam wszystkiemu. Robią niepotrzebną dramę. Odpisałam kilku fanom na twitterze i zaobserwowałam kilka. Usłyszałam huk na korytarzu Domu X Factor. Stało pełno paparazzi. Zadzwoniłam po ochronę, żeby ich z tamtąd zabrali bo nic dobrego by nie wyszło z tego, gdyby sfotografowali Horana wchodzącego do mojego pokoju. Nie długo później zjawiła się ochrona oraz przyprowadzili Nialla.
- Kicia, przyniosłem Ci leki. Pani powiedziała, że po tym powinno Ci wszystko przejść. - powiedział. Zażyłam jakiś syrop i tabletki i położyłam się do łóżka, żeby się wygrzać. 
- Spotkałem pana Bena przy recepcji. - poinformował mnie.
- I co?
- Powiedział, że będą zamykać dom, musimy jutro z tąd wyjechać..
- Jak to? Rodzice mieli przyjechać po mnie w weekand. Będę wracać do domu autobusem.
- Nigdy nie pozwolę Ci na to.. ja Cię odwiozę. Wypożyczę jakieś auto i spokojnie pojedziemy do Twojego domu. Poznam też Twoich rodziców bliżej, co Ty na to?
- To chyba zły pomysł. Nie tak szybko.
- Ale.. - przerwałam mu - Nie wiem Niall, nie wiem. Zastanowię się. 
- Dobrze. Mogę się teraz położyć koło Ciebie? - zapytał znów z łobuzerskim uśmiechem.
- Jasne, chodź. Zaśpiewasz mi coś?
- A co chcesz? Wydajesz się zmęczona przez to przeziębienie. Może zaśpiewam Ci coś wolnego? Tak, żebyś usnęła?
- O możesz, kocham Twój głos. - wyznałam.
Blondyn zaczął śpiewać Half a heart.. moją ulubioną piosenkę..


" So your friends been telling me
You've been sleeping with my sweater
And that you can't stop missing me
Bet my friends been telling you
I'm not doing much better
'Cause I'm missing half of me. "
(Więc twoi przyjaciele mówili mi, że
Sypiasz w moim swetrze
I nie możesz przestać za mną tęsknić
Założę się, że moi przyjaciele mówili Ci, że
Nie radzę sobie dużo lepiej
Ponieważ brakuje mi połowy siebie)

Jednak nie mogłam usnąć, ta piosenka wywoływała duże emocje we mnie. Jeszcze śpiewana przez Nialla z tak pięknym głosem, którego akcent go dopełniał. Wtuliłam się w niego i słuchałam jak śpiewa. Horanowi najwyraźniej się to podobało bo wywołało uśmiech u niego.
- Księżniczka nie wybiera się spać? Hm? - zapytał.
- Wiesz, jak słucham Twojego głosu w połączeniu z moją ulubioną piosenką, to duże emocje wywołuje we mnie. 
- O, nigdy nie mówiłaś mi o tym haha. Więc co masz zamiar teraz robić?
- Nie wiem, wymyśl coś. To Ty jesteś chłopakiem.. ale ja to bym najchętniej poleżała sobie.
Tak też zrobiliśmy. Wsłuchiwałam się w bicie jego serca. Zasnęłam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz