poniedziałek, 23 grudnia 2013

3 rozdział.

Już środek grudnia. Dzień finału, najdziwniejszy dzień w historii tego talent show.. nie powiedzieli finalistom jakie gwiazdy wystąpią w programie ani z kim. Nie mogłam spać przez całą noc więc myślałam.. wciąż nie mogłam pojąć jak moje życie zmieniło się w ciągu całego programu. Nie mogłam pojąć skąd miałam takie poparcie.. ja tylko przyszłam spełnić marzenia, zaśpiewać przed publicznością, dowiedzieć się czy potrafię śpiewać. Miałam duże poparcie wszystkich Directioners. Na stronkach o nich aż huczało od postów typu "Julia potrzebuje waszych głosów, pomóżmy jednej z naszych sióstr." , "Głosujcie [nr] ! Directioners zawsze wygrywają." , "Pozwólcie jej poczuć się jak nasi chłopcy, ona jest też jedną z nich." .. to jest miłe, nawet bardzo. To dzięki nim osiągnęłam tyle, przeszłam przez wszystkie etapy lądując w końcu w finale. Najlepsza rzecz jaka mnie mogła spotkać. Koło 8 rano kazali nam być już na arenie, mieli nas powiadomić kto z kim zaśpiewa w finale i miało pozostać to tajemnicą dla innych. Ponieważ przez to, że nie spałam w nocy to usnęło mi się nad ranem, więc na arenę wyszłam w moich szarych dresach, kurtce i moich air maxach , na które czekałam chyba pół roku. Ja i moi rywale - zespół Black Radio siedzieliśmy na scenie. Zobaczyliśmy, że nasi mentorzy już idą. Szybko wstałam i poczułam jak moje ręce zaczynają się trząść.. byłam ciekawa z kim zaśpiewam. Powiedzieli nam, że Black Radio zaśpiewa z jakimś starym zespołem, którego nazwy już nawet nie pamiętam.. a ja? Czekałam na odpowiedź jednej z osób. - Ponieważ nasz program spełnia marzenia.. zaśpiewasz z One Direction. Przez chwilę zamarłam. Nie wiedziałam co mam powiedzieć. Nie doszło to jeszcze do mnie.. - Że z kim? - spytałam z niedowierzaniem. - Z One Direction.. - powtórzyli. Wtedy ocknęło mnie.. zaczęłam piszczeć, skakać aż w końcu kucnęłam, założyłam ręce za kolana i zaczęłam płakać.. to były łzy szczęścia. Chłopcy z Black Radio podbiegli mnie przytulić, mimo wszystko nie rozumieli ile dla mnie to znaczy. Moje największe marzenie się spełni! Cała zapłakana wbiegłam do swojego pokoju, rzuciłam się na łóżko. - Co się stało? Wyrzucili Cię czy co? - spytała Rose. - Nie, ona się cieszy, znam ją od małego, wiem co mówię.. - powiedziała Sara. Ja podniosłam głowę z łóżka i popatrzyłam w stronę dziewczyn, całe oczy miałam czerwone z płaczu, nie mogłam z siebie wydusić słowa. Rose podeszła i przytuliła mnie. - No mów, co się stało. - powiedziała stanowczo Sara. - No bo.. - zaczęłam się jąkać - .. no bo ja zaśpiewam z One Direction.. - wydukałam w końcu.  - Że co? - wykrzyczały w tym samym czasie obydwie. - Tylko to ma zostać tajemnicą jak na razie, ok? Zaczęły płakać razem ze mną, cieszyły się moim szczęściem, ale też tym, że one same spotkają swoich idoli. Postanowiłam w końcu się opanować i zacząć szykować do wieczora. Wyciągnęłam z szafy piękną czerwoną sukienkę. - W końcu mi się do czegoś przyda - pomyślałam. Wyprasowałam ją i poszłam się odświeżyć, i umyć włosy. Ubrałam się w czarne rurki, na to t-shirt z napisem 'crazy mofos' no i moje nowiusieńkie air maxy. Wyszłam na próbę razem z przyjaciółkami. Właśnie wtedy miałyśmy poznać chłopców. Gdy dotarłyśmy na arenę oni już tam czekali. Znów stałam jak wryta, nie wiedziałam co powiedzieć. Zaczęłam płakać tak samo Sara i Rose. Po chwili przyszedł mój mentor i przedstawił mnie im, przywitałam się z nimi mocnym uściskiem, ale do mnie dalej nie docierało, że ich poznałam. Wtedy pociągłam za ręce moje przyjaciółki i zaprowadziłam do chłopców i zapoznałam ich ze sobą. One od razu obydwie zaczęły się przystawiać do Liama, w końcu to ich ulubieniec. Ja dotrzymywałam towarzystwa reszcie. Gdy się poznaliśmy i zadecydowali jaką piosenkę współnie zaspiewamy, zaczęliśmy próbę. Wybraliśmy 'Story of my life' , w sumie ja ją zasugerowałam. Bo dla mnie spotkanie ich to historia mojego życia. Spędziłyśmy wspaniały czas z naszymi idolami. Szkoda było nam się rozstawać z nimi, ale musiałam się przygotować do występu. Zabrałam moją sukienkę i czarne baleriny i podreptałam za kulisy programu, gdzie mieli mi zrobić makijaż i fryzurę. Sara i Rose przygotowały się u nas w pokoju. Gdy pani Annie, nasza stylistka uczesała mnie i pomalowała a ja ubrałam mój strój wyglądałam nieziemsko. Pierwszy raz podobałam się sobie. Nadeszła godzina 20:00, czas rozpoczęcia programu. Gdy Black Radio miało swój występ, weszłam na twittera. Napisałam tylko "Marzenia się spełniają." , bo nie mogłam napisać nic, że wystąpie z One Direction, to miała być tajemnica. Czekały mnie dzisiaj 3 występy. Mój własny, gdzie mam zaśpiewać piosenkę z domów jurorskich, występ z gwiazdą i występ wspólny, całej naszej X Factor Family. Piosenkę którą śpiewałam było Torn. Chłopcy z One Direction, siedzieli za kulisami w specjalnym pomieszczeniu dla gości i oglądali tam występy. Zaczęła lecieć muzyka.. - Chłopaki, patrzcie, będzię śpiewać Torn, tak jak my w domach jurorskich! - zakrzyczał Harry. - Ona jest waszą wielką fanką, naprawdę wielką.. - powiedział pan Ben. - Chcę iść tam, na scenę do niej, zaprowadźcie mnie! - powiedział Harry.  Pan Ben wykonał życzenie loczka. Harry stał za kotarą i patrzył. Wtedy nasza prowadząca powiedziała - ona jest z Wami od X Factora, ona Was bardzo kocha. Loczkowi przyszedł dziki pomysł do głowy.. powiedział tylko - Skoro ona jest z nami od X Factora to my też bedziemy - i wszedł na scenę, gdy akurat śpiewałam :

I'm all out of faith,
This is how I feel,
I'm cold and I am shamed,
Lying naked on the floor,
Illusion never changed,
Into something real,
I'm wide awake and I can see the perfect sky is torn,
You're a little late, I'm already torn..

wchodząc na scenę, zabrał prowadzącej mikrofon i zaczął śpiewać razem ze mną :

So I guess the fortune teller's right,
I should have seen just what was there and not some holy light,
To crawl beneath my veins and now,
I don't care, I have no luck, I don't miss it all that much,
There's just so many things,
That I can't touch I'm torn.

Oczy mi się zaszkliły, śpiewałam płacząc. Harry objął mnie za ramię i uśmiechał się. Publiczność szalała. To było niesamowite. Zaraz po tym występie mieliśmy wystąpić my - ja i One Direction. Lekkie poprawki co do wyglądu i mogliśmy zaczynać, chociaż jedyne co mi chodziło po głowie to tylko to, jak teraz strasznie pewnie szaleje twitter czy facebook. Oglądnełam się w lusterku i szykowałam do wyjścia na scenę. Usłyszałam tylko głos prowadzącego " Juliaaaa Barneeeeeees i One Directiooooon" , wszystko we mnie zadrżało. Moja jedyna myśl - dasz radę, raz się żyje. "Drzwi" się rozsunęły, zaczęłam śpiewać, zaraz za mną weszli chłopcy i śpiewali. Wtedy dostrzegłam dziwny wzrok Nialla, który wymawiając po koleji słowa piosenki kierował je jakby do mnie.. przy swojej zwrotce złapał mnie nawet za rękę. Nie zdawałam sobie sprawy nawet że coś może być na rzeczy, przecież to taka wielka gwiazda.. Cały występ był cudowny. Ze sceny widziałam moje zapłakane przyjaciółki a za nimi rodziców i brata. Wszyscy ze łzami w oczach. Oni pękali z dumy. Ja płakałam ze szczęścia. Na ogłoszenie wyników nie trzeba było długo czekać. Niczego się nie spodziewałam, było to trochę nie możliwe jak dla mnie, że tyle marzeń się spełniło w tak krótkim czasie.. ha, do czasu, gdy usłyszałam swoje nazwisko, że wygrało! Zareagowałam na to tak, jak wtedy, gdy powiedzieli, że zaśpiewam ze swoimi idolami. Płakałam, skakałam. Cała moja rodzina i przyjaciółki wbiegli na scenę, zaczęli mnie tulić. Szczęście nie do opisania.. ale to nie wszystko. To dopiero początek, wszystko narodziło się na after party..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz