Rano obudziłam się z wielkim bólem głowy. Mieliśmy oglądać tylko filmy a oni zrobili imprezę sobie. Spałam na kanapie między Niallem a Zaynem. Wymsknęłam się z ich objęć i wstałam ogarnąć trochę dom. Gdy tylko wstałam z kanapy brakło mi słów. Mieszkanie wyglądało jak jakieś pobojowisko. Wszędzie pióra z poduszek, rozsypane jedzenie, rozlana cola, puszki po piwie i butelki po innych alkocholach. Ciuchy na podłodze leżały w każdym możliwym miejscu. Jak ja to posprzątam? - pomyślałam, łapiąc się za głowę i wyłupiając na to wszystko oczy. Ha, tu był tylko Zayn i Niall. A gdzie reszta chłopaków? Przeszłam po mieszkaniu w celu ich znalezienia. Przez uchylone drzwi do sypialni ujrzałam kawałek czyjejś nogi. Otwarłam je i szybko zasłoniłam oczy. Był to Harry, całkiem goły bez ubrań. Zamknęłam drzwi i poszłam dalej. Popatrzyłam za okno gdzie widziałam już wynoszącego śmieci Liama. Louis był w łazience, oparty o wanne. Chyba nie zadobrze się czuł. Za dużo wypił. Całość wyglądała strasznie. Wszystko jak po jakiejś domówce typu Projekt X.
- Hej Julka. - radośnie powiedział Payne, wchodząc do domu.
- Hej Liaś, widzę, że już trochę ogarnąłeś to..
- No tak, przecież jakby tu ktoś przyszedł to by się załamał..
- Po co my będziemy sami się męczyć sprzątając? Weźmy ich obudźmy. - zaproponowałam.
- Ja idę na górę po chłopaków a ty obudź Nialla i Zayna.
- Ale.. jest jeden problem Liam.. bo na górze Louis chyba nie za dobrze się czuje a Harry jest bez ubrań.. - zaczęłam się śmiać.
- Żaden problem. - zaśmiał się.
Gdy już wszyscy spotkaliśmy się w salonie, zabraliśmy się za sprzątanie. Po kilku godzinach było już wszystko posprzątane. Z taką ilością pomocników wszystko szybciej idzie. Tylko sam Zayn spał dalej. Louis z Harrym musieli wracać do domu, mieli iść na jakiś wywiad. Niall poszedł do sklepu po coś na śniadanie. Ja robiąc sobie kawę siadłam koło Liama. Była grobowa cisza. Kompletnie nie wiedziałam co mówić. Słychać było tylko bicie łyżeczki o ścianki filiżanki.
- Mogłabyś mi powiedzieć jak nazywa się ta Twoja koleżanka co była z Tobą w X Factor? - zapytał.
- Ale która? - odpowiedziałam z wielkim zdziwieniem.
- Ta taka o pięknych rudych włosach.. - powiedział z zachwytem.
- Rose. - uśmiechnełam się.
- Wiesz.. rozstałem się 2 tygodnie temu z Danielle.. - widać było, że łzy napływają mu do oczu - no i chciałbym znaleźć kogoś kto by zajął jej miejsce, rozumiesz. - tłumaczył.
- Będzie zachwycona.. ona kocha Cię nad życie.
- Mogłabyś dać mi jej twitter albo numer telefonu? - zapytał.
- Jasne, ale wiesz zadzwonię do niej, żeby później bardzo zdziwiona nie była.
Wybrałam numer i po chwili usłyszałam jej wysoki głos. Opowiedziałam jej o wszystkim, zgodziła się od razu aby podać jej numer. Gdy tylko usłyszała, że Liam pytał o nią, w słuchawce usłyszałam jeden wielki pisk. Od razu wyobraziłam sobie minę jej mamy, stojącej obok. Haha, musiało to być komiczne.
- No to zacznij się uczyć angielskiego, paa. - zaśmiałam się, naciskając czerwoną słuchawkę.
W ramach podziękowań Payne mocno mnie przytulił. Zaczął opowiadać o Danielle. Widać, brakowało mu jej. Też ją bardzo lubiłam, mimo, że jej nie znałam na żywo. Wydawała się bardzo sympatyczna i z opowiadań chłopaka taka właśnie była. W czasie rozmowy poczułam jak ktoś od tyłu mnie przytula. Byłam przekonana, że jest to Niall, więc tylko uśmiechnęłam się sama do siebie.
- Co Ty robisz?! - krzyknął Liam, wstając z wysokiego krzesła.
Odwróciłam się i był to Zayn, a w drzwiach stał Niall. Odepchnęłam chłopaka. I pobiegłam w stronę Nialla, który widział całe zajście. Chłopak nawet nie chciał się do mnie odezwać.
- Kochanie.. czemu się nie odzywasz? Przecież nic nie zrobiłam.. odepchnęłam go.
- Tak? Czemu on w ogóle Cię tulił?! - krzyknął wściekły Horan.
- Właśnie nie wiem.. wczoraj wszyscy wypiliśmy trochę, widocznie może się zaprzyjaźniłam z nim ale nie pamiętam tego ani ja ani Ty, tylko on.. zrozum, ja mam Ciebie, to Ciebie kocham. Spytaj Liama, jeśli nie wierzysz, jak to było..
- Może i masz rację, nie powinienem był tak zareagować. Jeszcze pogadam z Payne'm o tym. - odpowiedział, po czym przytulił mnie mocno.
Chwilę później poszliśmy do salonu. Liam z Zaynem właśnie wychodzili.
*oczami Nialla*
- Liam, zadzwonię później, pogadamy. - powiedziałem do przyjaciela, zamykającego już drzwi.
To co zobaczyłem to był wielki cios dla mnie. To, że nie pamiętałem połowy wczorajszego wieczoru sprawiło, że nie miałem pewności co do tego co właśnie robił Zayn. Julka była naprawdę atrakcyjną dziewczyną, przynajmniej ja tak uważałem. Może poznali się lepiej wczoraj i Zayn się zauroczył? Chciałbym znać na to wszystko odpowiedź.
Postanowiłem iść do mojej siłowni, której tak naprawdę nie wiem czy można było nazwać siłownią. Tam chciałem poćwiczyć i zapomnieć o wszystkim. Julka uparła się, że posprząta jeszcze trochę w domu. Gdy ja już ćwiczyłem, brunetka akurat weszła do pomieszczenia z zamiarem umycia podłogi. Wykonywała swoją czynność. W chwili, której sie nie spodziewałem wzięła wiaderko z wodą i wylała prosto na mnie. Haha, nie dałem za wygraną, biegałem za nią po całym mieszkaniu, żeby ją złapać i delikatnie ukarać. Powiem, że niezła spryciara z niej, zawsze udało jej się uciec. Schowała się gdzieś. Czyżby się bawiła w chowanego? Tym, że zaczęła się śmiać wyjawiła swoją skrytkę. Znalazłem ją i gdy tylko próbowałem schylić się aby ją chwycić, próbowała się wymsknąć. Na szczęście nie udało jej się, ale zaczęła się śmiać i strasznie wyrywać. Miała dużo siły, więc usiadłem na jej brzuchu, może i za bardzo brutalne ale no cóż.
- I jak? Nie uciekniesz mi już. - zaśmiałem się.
- Puść mnie.. - śmiała się błagając mnie.
- Hm.. pomyślmy..
- No proszę, puść mnie.. - z każdym słowem robiła coraz bardziej błagalne oczy.
- Co dostanę w zamian?
- Buziaka i weź mnie puść..
Pocałowałem dziewczynę. Czułem motylki w brzuchu. Chciałbym, aby ta chwila się nigdy nie kończyła.
Jaram się *.*
OdpowiedzUsuńPisz dalej xd
Hahaha ♥
Usuń